O autorze

Najlepsze zdjęcie powstaje wtedy, kiedy aparat jest jeszcze w torbie.

Jestem Marek Łucznik, fotograf z Poznania. Od 11 lat zarabiam na życie ślubami i reportażem, ale to, co najważniejsze, dzieje się w projektach, w których nikt mnie nie zatrudnił.

Skąd nazwa. Łucznik to moje nazwisko, ale też metafora, którą lubię. Strzelec ma jedną strzałę, jedną szansę i długi czas na to, żeby się przyłożyć. Fotografia działa podobnie — możesz robić serię tysiąca zdjęć, ale i tak żyje z tego jedno, to które trafiło.

Jak pracuję. Zaczynałem od reportażu, dlatego nawet na ślubie nie ustawiam ludzi. Nie mówię „uśmiech". Nie organizuję „pozowanych" sesji z parą za rogiem kościoła. Idę za tym, co się dzieje, i czekam aż w kadrze pojawi się to, co chciałem mieć od początku.

Z kim pracuję. Pary, które wybierają mnie na fotografa ślubnego, najczęściej trafiają z polecenia — nie reklamuję się płatnie. W projektach komercyjnych pracuję dla polskich marek modowych, restauracji i instytucji kultury (Teatr Polski, Stary Browar, Fundacja Malta).

Co dalej. W 2026 zamknąłem kalendarz ślubów na 14 wydarzeń rocznie — to maksimum, przy którym jestem w stanie zachować jakość. Wolne terminy publikuję raz w grudniu, na cały następny sezon.

11 Lat za aparatem
180+ Projektów
3 Wystawy autorskie

Wystawy autorskie

  • Sąsiadki — Galeria Arsenał, Poznań, 2019
  • Pracownia — MOCAK, Kraków, 2022
  • Ojciec — Fotografisk, Berlin, 2024

Publikacje

  • Pismo. Magazyn Opinii — Pracownia, 2022
  • Album Polska Pomorska, BOSZ, 2023
  • Nowi Dokumentaliści, Łódź Photo Festival, 2025
Napisz do mnie →
Fotograf z aparatem, kontekstowe zdjęcie

„Cierpliwy strzelec. Jedna klatka, która wystarczy."

— Marek Łucznik